piątek, 22 lipca 2011

Doczekane moje

I doczekałam się na zdjęcia z sesji zdjęciowej w Świerklańcu.
W końcu wzięłam udział w sesji zdjęciowej sukien ślubnych.
Projektowała Agnieszka Murawska

Pozowały mi niezwykłe trzy dziewczyny, Aneta, Sylwia i Asia
Fotografował Sebastian Góra

Miejsce sesji to Świerklaniec, pałacyk :)












Nie obyło się bez małej mojej wtopy w postaci niefajnej "niespodzianki" jaką mi zgotował podkład hypoalergiczny z Oceanica, którego użyłam do jednej z modelek.
Zupełnie inny odcień ma najjaśniejszy w ich gamie kolorów i na pewno nie odpowiada on odcieniowi kości słoniowej :) Po tej wtopie, grzecznie się z tymi podkładami pożegnałam, odstawiłam na pułkę i zaminiełam na jeden z Vichy dla cer wrażliwych, osób skłonnych do alergii :) Całe szczęście, że dało się to opanować, i potem zdjęcia przebiegały bez problemu.

Agnieszce bardzo dziękuję za zaangażowanie mnie w tą sesję zdjęciową, było warto.
Zrealizowałam swój ważny punkt - sesja sukien ślubnych i moje makijaże :) jestem z siebie zadowolona :)

środa, 20 lipca 2011

Śluby, śluby, śluby... :)

Jak obiecałam ostatnio, dzisiejszy wpis poświęcę na fotopodróż po makijażach ślubbnych.
To jest jedna z tych dziedzin makijażu, którą najbardziej lubię i ją sobie najbardziej cenię. Uśmiech zadowolonej klientki, to jest bezcenny i najpiękniejszy dar, jaki można otrzymać w dniu jej święta - ślubu. Lubię sprawiać radość przyszłym pannom młodym, malując tak by dobrze się czuły we własnej skórze, w makijażu wykonanym, by wszystko ze sobą współgrało i miało ręce i nogi.

Przedstawię Wam najpierw kilka makijaży stylizowanych na ślubne, przygotowanych do sesji zdjęciowych o tematyce ślubnej (w celu obejrzenia zdjęcia w pełniejszym rozmiarze, kliknij na wybrane przez siebie zdj, i otworzy Ci się w nowym oknie):



fotografował Mariusz Gross, w studio w Kętach, pozowała Basia

fotografował Mariusz Gross, w studio w Kętach, pozowała Monia (moja etatowa, której niebawem poświęcę osobny wpis hihi ;) )

Fotografowała Magda Tarach - Traszkafoto, pozowali Agata i Ariel nad zalewem w Katowicach

Fotografowała Agata Kuler z Esisto, pozowała Asia

fotografował Mariusz Gross, w studio w Kętach, pozowała Karolina Kaszyca

Fotografowała Agata Kuler z Esisto, pozowała Angelika


W makijażach ślubnych lubię, kiedy przyszła panna młoda, moja klientka jest odważna, nie boi się żywych kolorów, nie stawia na bezbarwność, nie idzie w oklepane standardy makijażu ślubnego, które jak od kilku lat są, tak dalej się ciągną w postaci odcieni lilii, beżu, brązu, szarości. Typowe uniwersum w ślubnym looku panny młodej. Zdarzyła mi się panna młoda z prośbą o makijaż w stylu smoky eye. Jakież było moje wielkie szczęście, kiedy ją malowałam i widziałam to cudo na jej oczach. Niestety, akurat tych zdjęć nie mam..

Teraz przedstawię Wam kilka zdjęć makijaży ślubnych panien młodych, które wyraziły swoją zgodę na zamieszczenie zdjęć ze swoim wizerunkiem na moją stronę.
Oto one:
















:):):)


Ślubny look dla panny młodej powinien być bardzo ważną częścią w całej gamie przygotowań do tego dnia, jakim jest ceremonia ślubna i samo wesele.

Przyszłym pannom młodym, potencjalnym zainteresowanym klientkom, podpowiem kilka wskazówek, które przydadzą im się na przyszłość.

Przy wyborze wizażystki/makijażystki, zwróć uwagę nie tylko na cennik, a przede wszystkim na lokalizację danej osoby wykonującej makijaż. Nie potrzebnie jest jeździć gdzieś daleko na makijaż ślubny próbny (niektóre z nas, jak np Ja, wykonujemy próbny makijaż u siebie,a w dniu ślubu dojeżdżamy do klientek), jeśli jest w pobliżu nas osoba godna polecenia i zaufania, i poświęcenia swojej twarzy w jej pędzelki na ten dzień. Rozejrzyj się dokładnie w okolicy, popytaj znajome koleżanki o wizażystkach z Twojego regionu, zasięgnij opinii, najlepiej sprawdza się strona wizaż.pl z zakładką o makjiażach ślubnych, którą znajdziesz na forum :) Jest wiele innych stron gdzie możecie znaleźć namiary, recenzje, referencje i galerię zdjęć prac danej osoby malującej.

Kiedy już zdecydujecie się na daną wizażystkę, to skontaktujcie się z nią telefonicznie, bądź via e-mail, jeśli akurat nie możecie skorzystać z telefonu. Zapytać należy o termin, czy jest wolny, a reszta leci jak po maśle.
Z reguły przy kontakcie ze mną, jak już dostaję telefon od klientki, to pytam o imię, nazwisko, adres, dokładną godzinę ceremonii ślubu, godzinę wizyty u fryzjera.
Potem proszę klientkę o wskazanie daty na makijaż próbny.
W dniu próby, klientka u mnie na miejscu, przed przystąpieniem do malowania, jest odpytywana. Taki mały wywiad :)
- w jakim kolorze ma Pani sukienkę?
- jakie dodatki?
- czy biżuteria jest złota, srebrna, czy może perły, albo kryształki, czy kolorowa?
- czy jest już znany kolor kwiatów w bukiecie
- jak Pani się maluje na co dzień, czego Pani nie lubi w makijażu, jakich barw
- czy będzie jeszcze zmiana koloru włosów? (tak, zdarzyła mi się taka klientka:) było wesoło, na ostatnią chwilę zmieniłyśmy całą koncepcję, ale na wielki plus)
- czy będzie Pani jeszcze się opalała przed ślubem? (jest to dla nas ważne wbrew pozorom, a bynajmniej dla mnie. jeśli w dniu próby klientka przychodzi blada, i zatwierdzamy makijaż na ślub, ja wiem, już czego użyję w dniu ślubu. Jak jednak klientka w dniu ślubu staje mi w drzwiach w kolorze mahoniu na buzi, to już musimy dopasowywać wszystkie tonacje i odcienie makijażu pod to, co widzimy :) )
- no i najważniejsze (o którym jak zwykle musiałam zapomnieć - Magda, dziękuję:D) pytam czy klientka jest uczulona na niektóre kosmetyki, jeśli tak, to które, bądź na jakie składniki jest uczulenie. Ułatwia mi to pracę bo wiem wtedy, czego z kuferka mogę użyć do takiej buzi, a czego już nie powinnam :)



Tak w przybliżeniu wygląda moja praca w dniu próby i w dniu ślubu.
Lubię kiedy pierw panna młoda jest u fryzjera, ja potem maluję. To już indywidualne podejście.

Zdarzają się wypadki, kiedy pomagam ubrać pannę młodą w suknię ślubną, albo nagle nieplanowanie wskoczy mi w kolejkę po młodej sześć kobietek z jej otoczenia, bo chciałyby być także piękne :) dla mnie tym lepiej - praca wre - i łączę przyjemne z pożytecznym :)

Ten czas, jakim jest sezon ślubny, to najfajniejszy okres w całym roku. Dużo zabawnych sytuacji, nierzadko stresujących, trzymających w napięciu, łez szczęścia...

Wszystkim pannom młodym które malowałam, z którymi mam do tej pory kontakt stały, życzę wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego. Każdy z tych ślubnych makijaży dla mnie jest niczym nowo otwierana książka kolorów i barw, nigdy nie wiesz, czego dokładnie możesz się spodziewać na koniec i jakie efekty tak naprawdę wyjdą.



Ps. dziewczyny! nie bójcie się mówić własnego zdania w dniu próbnego makijażu, nie milczcie podczas makijażu, powiedzcie, co Wam się podoba, co Wam się nie podoba. To dla nas ważne, by w tym dniu mieć z Wami dobry kontakt, i byśmy potrafiły się dogadać.



Ode mnie dzisiaj tyle.




Niebawem wyjeżdżam na wycieczkę motocyklową. Przetestuję wtedy podkład jeden z kilku, które posiadam w kuferku, zrobię cały kompletny makijaż, sprawdzimy wytrzymałość w kasku przy szybkiej jeździe przy wietrze i tym podobnych :)
Więc na ten wpis czekajcie cierpliwie :) Ukaże się z początkiem sierpnia ;]



Tymczasem zapraszam na www.rene83.iportfolio.pl w celu zapoznania się z moją ofertą dotyczącą makijaży ślubnych, okolicznościowych i nie tylko.. :)









Renata J.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Witam :)

Witam :)
Nazywam się Renata Jackowska.
Pomęczę Was pracami swojego autorstwa od teraz do czasu niewiadomego. Myślę, że zagoszczę tu na dłużej.
Na pierwszy ogień niech pójdą naprawdę najstarsze starocie świata, jakie miałam okazję wykonać, jeśli chodzi o makijaże do zdjęć i nie tylko.
Choćby to, robione w Świerklańcu w Pałacyku. Autorstwa Tomka K. a pozowała mi nieoceniona i cierpliwa Magda Żalińska:






.. chyba widać, że słabo mi to wychodziło, nie?
Obecnie z Magdą jeszcze od tamtego czasu sporo razy się spotkałam, przy wspólnych sesjach, czy prywatnie. Ciepła i miła osoba, która jest świadoma tego, jak wygląda, bardzo dobrze pozuje, i ułatwia pracę wizażystce - nie marudzi, nie wierci się, i nie jest za cicho (a tego nie lubię). Tak zaczęła się moja przygoda z makijażami do sesji zdjęciowych. Dzięki życzliwym ludziom i wielu radom i wskazówkom, udało mi się opanować to, co powinnam w sztuce makijażu fotograficznego. Przykładem może być następne ze spotkań (a, zostańmy już, przy Magdy buzi:) ) z wyżej wymienioną modelką :







przy tej sesji poznałam świetny duet foto: Becapri, Andrzeja i Beatę :) obecnie Becapri działa już tylko solo - sama Beata :)




fotografował Bartosz Koszowski w studio Loco w Katowicach







to było nasze ostatnie spotkanie z Magdą Żalińską, fotografowała jej imienniczka - Magda Tarach, znana większości jako Traszkafoto :)


Na pierwszy wpis, myślę, że na tym poprzestanę. Przy następnym spotkaniu zapraszam na fotopodróż po makijażach okolicznościowych panien młodych.. :)


Renata J.