czwartek, 23 lipca 2015

Mia Vertone - piękny plener, cudne swetry

No, i doczekałam się w moim portfolio zdjęć w stylu BOHO.. ;)
Bardzo z tego powodu się cieszę.
Moja bardzo dobra koleżanka, modelka, zaczęła pracę nad sweterkami, 
i w związku z tym, poprosiła o pomoc przy stworzeniu sesji zdjęciowej 
z udziałem jej produktów.
Zgodziłam się, tym bardziej, że wreszcie mogłam pomalować super buzię,
 którą już jakąś dekadę temu poznałam i na tym tylko się skończyło  ;)


Fotografował Mateusz Czech, zdolny fotograf, partner życiowy Magdy -
https://www.facebook.com/mateuszczechfotografia
pozowała Angelika Kosiba -
https://www.facebook.com/pages/Angela-Kosiba-Modelka
stylizacja i swetry to projekt Magdaleny Żalińskiej -
https://www.facebook.com/miavertone   ;)












po dłuższej przerwie, oznajmiam - wracam do gry ;)

piątek, 19 czerwca 2015

ŚLUB - TEN WIELKI DZIEŃ - czyli jak się nie zachowywać, a jak mieć dobre relacje z makijażystką

Tytuł mówi sam za siebie, i mam nadzieję, że dla wielu z Was, moi czytelnicy będzie całkiem zrozumiałym przesłaniem.
Nie udzielałam się dosyć spory czas, praca, trochę na głowie, i makijaże... blog musiał na mnie poczekać, a ten oto wpis, musiał nabrać tzw "mocy ustawowej" bym mogła go dla Was przedstawić.


Pracuję z klientem od ponad 10lat w branży makijażowej. Prywatnych klientek nie pamiętam ile już miałam, sesji zdjęciowych, spotkań, nauk makijażu... 
Po ostatnich nietypowych sytuacjach opisywanych na kilku forach, które śledzę
 i w których się udzielam, postanowiłam podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.


Panna Młoda - nazwijmy ją dalej we wpisie skrótem PM - w relacji z makijażystką nierzadko pokazuje bardzo niemiłe oblicze, tzw BRIDEZILLA ;) mówi Wam to coś?
Hmm, mnie tak ;)
W tym zawodzie, trzeba umieć pracować z każdym typem człowieka, i tym 
co panikuje, i tym nader spokojnym, i tym mega wybuchowym, albo np takim, co zmienia zdanie co kilka sekund.

Pokażę Wam jedną z rozmów z PM, gdzie raczej, biorąc pod uwagę mój fach
 i moich koleżanek, pytania padające w rozmowie, są niezbyt na miejscu. Szanujmy siebie, swoją pracę, swój czas - szanujcie nas, Nasze drogie Panny Młode - nie jesteśmy tylko usługiwaczkami. Często i Waszymi powierniczkami
 i osobami, które nierzadko potrafią za sprawą "miziania" pędzelkami w dniu ślubu, nieźle uspokoić i odstresować. Musicie się nauczyć nam ufać. 
Po to pracujemy w tym fachu, żeby profesjonalnie i szczerze Wam poradzić, dobrać odpowiedni kolor cienia/pomadki... by Was w tym wyjątkowym dniu naprawdę uszczęśliwić


Była to niedawna rozmowa, telefoniczna:

PM - witam, dostałam na panią namiary od makijażystki XY (z wiadomych przyczyn, nie podam, jak i nie podam imienia i nazwiska Panny Młodej). czy ma Pani najbliższy pt, tj 26 czerwiec wolny, pytam o makijaż ślubny?
Ja - no tak się składa że akurat  w ten weekend mam być poza miastem, 
ale mogę zrobić wyjątek i Panią umalować. Jednak byłyby to godziny wczesne tzn max 11:30 u Pani mogę być.
PM - nie ma sprawy,  jest mi to na rękę.
(...) dogadany zostaje termin makijażu próbnego, po czym, dwa dni po telefonie, ja oddzwaniam się przypomnieć i potwierdzić i dostaję takie oto pytanie:
PM - a czy może mnie Pani pomalować moimi kosmetykami?
JA nieco skonsternowana - hmm, a dlaczegóż to?
PM - przeszłam silną terapię lekową, używam tylko jednego podkładu (podana marka przez klientkę, widnieje u mnie w kufrze :) )
JA - co do podkładu, ok ,nie ma sprawy ale nie zgodzę się bym pomalowała Panią Pani kosmetykami, ponieważ nie mam pewności co do ich trwałości, ponadto, jeżdżąc do klientek, jeżdżę nie bez powodu z kuferkiem
PM - mhm, czyli nie zejdzie nic Pani z ceny?
JA - absolutnie nie
PM -to ja oddzwonię do Pani jeszcze wieczorem, bo muszę to przemyśleć.

Nie muszę dodawać, że nie oddzwoniła? 

Co tutaj widzicie nie tak?
Dla ułatwienia - macie zaznaczone niezbyt na miejscu pytania  na czerwono.

Pytania i zachowania które Panny Młode ostatnio bardzo często nam przedstawiają, nie zdając sobie sprawy jak bardzo się ośmieszają, to ostatnio niestety coraz szersze pole...

1 -  "czy zejdzie pani z ceny?"  - NIE, NIE ZEJDĘ, nie po to mamy swoje kwalifikacje podnoszone co jakiś czas kolejnymi kursami, etapami szkoleniowymi, by targować się. nie jesteśmy usługodawcą pracującym
 na targu, proszę zrozumcie w końcu.

2 - "pomaluje mnie pani moimi kosmetykami? bo nie wiem czy pani kosmetyki są dobre?" - NIE, NIE POMALUJĘ. skoro Pani już do mnie dzwoni, to raczej mam nadzieję i szczerze ufam, że nie bez powodu, bo widziała Pani moje portfolio w sieci, albo ma mnie Pani z polecenia, więc skąd pytanie tego typu... 

3 - "a czy pomaluje Pani mojej mamie tylko oczy? i ile to będzie kosztować?"  no to pytanie często pada w dniu ślubu, jak już kolejna pani z otoczenia PM widzi ładny makijaż i okazuje się,że jednak też chce - wtedy no cóż... to już droga MAŁEJ negocjacji wchodzi w grę...

4 - "piękny makijaż próbny! jestem zadowolona, to proszę, umówmy się na daną godzinę w dniu ślubu, a kilka dni przed spotkaniem potwierdzę Pani czy ktoś jeszcze będzie do malowania"  NIE MA POTWIERDZENIA - przyjeżdżam na miejsce, i okazuje się, że jednak panie dodatkowe się znalazły   i jest ich dość sporo, i oczekują ode mnie niższej ceny i uwinięcia się z jednym malowaniem w 20min, nie zdając sobie sprawy, że sobota to nie tylko czas dla jednej panny młodej. Często mamy kilka makijaży ślubnych do objechania 
w jeden dzień! Też musimy się wywiązywać z danego słowa, że będziemy 
na daną godzinę u kolejnej PM - nie jesteś tutaj tylko Ty, nie bez potrzeby prosimy o wcześniejsze potwierdzenie, ile osób będzie do malowania. 
Pamiętaj o tym.

MAKIJAŻ TO NIE PRACA NA AKORD - CHCESZ OLŚNIEWAĆ W TYM DNIU, ZADBAJ O ZAPAS CZASU W  TYM WAŻNYM DLA CIEBIE I OSÓB MALOWANYCH Z TWOJEGO OTOCZENIA, WYDARZENIU

5 - pisanie przez portal Facebook wiadomości prywatnej "mój narzeczony zapadł w śpiączkę, muszę odwołać, przepraszam" - bez zdawania sobie sprawy, 
że przecież wcześniej PM dodała mnie do znajomych i właśnie dwa dni 
po wiadomości do mnie, dodaje zdjęcie z cudownej wycieczki w góry
 z narzeczonym - zdrowym od stóp do głów.  Na mój komentarz że widzę, 
że chłopak ma się dobrze, dostaję bloka i usunięcie ze znajomych... 

JEŚLI JUŻ CHCESZ MIEĆ ZE SWOJĄ MAKIJAŻYSTKĄ KONTAKT TAKŻE
 PO MALOWANIU PRÓBNYM I DODAJESZ JĄ W PORTALU SPOŁECZNOŚCIOWYM DO ZNAJOMYCH - UPEWNIJ SIĘ, ŻE NIE STRZELASZ SOBIE W KOLANO, PISZĄC TAKIE NA POCZEKANIU NIEZBYT MĄDRE HISTORIE NT TWOICH NAJBLIŻSZYCH.. JEST TO CO NAJMNIEJ NIESMACZNE.


Wiele wiele... naprawdę wiele jest tego, by opisać.

W dniu makijażu próbnego, nienawidzę ciszy - cenię sobie, kiedy Ty
 - moja droga Panno Młoda, ROZMAWIASZ ZE MNĄ, mówisz swój punkt widzenia, zależy mi na Twoim zdaniu, bez niego nawet najpiękniejszy makijaż nie jest
 w stanie przejść. Milczenie jest złotem  ale nie w tej relacji 
PM vs. Makijażystka. Tu musisz nauczyć się mówić to, czego ode mnie oczekujesz, co byś chciała, i musisz się tak jakby przede mną otworzyć, 
bym mogła poznać dokładnie Twoje wymagania co do Twojego makijażu na ślub.

Jest naprawdę dużo...coraz więcej mam wrażenie klientek, które nie traktują nas, makijażystek poważnie. Przeprowadzają castingi, nie zdając sobie sprawy, że my w swoim gronie się znamy. Często, jak jedna nie ma wolnego terminu, poleca drugą swojej klientce, by ta nie została z niczym.
Więc nie raz się zdarza, że przekazujemy sobie niektóre informacje nt klientek potencjalnych.

Czasami na forum czytam propozycje o założeniu tzw BLACK LIST PM.
  Ale czy jest sens? Moim zdaniem nie.
Mamy twarde cztery litery, ale NIGDY  nie zniesiemy zniewagi, albo arogancji, bądź nietaktu, braku odezwu, ignorancji i wymogów z kosmosu.

1  - NIE ZDZIW SIĘ, KIEDY MAKIJAŻYSTKA STANOWCZO CI ODMÓWI  - zastanów się, o co poprosiłaś, czy czasem nie chciałaś mieć delikatnego makijażu na Kim Kardashian (co samo w sobie przecież jest abstrakcją,
 Kim nigdy nie miała delikatnego look'u), czy czasem nie chciałaś różowych cieni z niebieskimi kreskami a do tego kryształki svarovsky'ego pod łukiem brwiowym.

2 - JEŚLI CI ZALEŻY NA DOBREJ RELACJI Z MAKIJAŻYSTKĄ NIE TARGUJ SIĘ, my znamy swoją wartość, zdajemy sobie sprawę, ile Ciebie kosztuje suknia ślubna, dodatki, fryzjer, sala i catering. Jeśli na to wydałaś, 
nie oszczędzaj na czymś, co przecież jest najważniejsze - na Twoim wizerunku. W końcu ostatecznie to
NA CIEBIE W DNIU TWOJEGO ŚLUBU WSZYSCY BĘDĄ PATRZEĆ, przemyśl, zanim wypowiesz magiczne zdanie "zejdziemy z ceny?"

3 - BĄDŹ Z NAMI SZCZERA - po makijażu próbnym, jeśli widzę, że Ci się on podoba, a Ty potem milczysz albo odwołujesz ślub, 
to ja pozostaję po pierwsze - z jednym zleceniem mniej,
 po drugie  - z myślami, dlaczego w dniu próby nie byłaś ze mną do końca szczera.

4 - NIE PRZYCHODŹ Z MAMĄ/NARZECZONYM/PRZYJACIÓŁKAMI NA PRÓBNY - nie potrzebujemy widowni zza ramienia w postaci trzech koleżanek lub innych osób, które doradzają nam, jak byłoby lepiej ;) wiemy przecież po co się z Tobą spotkałyśmy ;) chociaż.. narzeczeni, to przeważnie siedzą z łapkami w telefonie i nie marudzą :D 

Mogłabym ten temat rozwinąć dalej i ciągnąć go w nieskończoność,
 aż znudziłoby Wam się czytanie.

Pamiętajcie, czasami po ślubie kontakt z makijażystką pozostaje bardzo dobry ;)

mam na to dowody w postaci zdjęć kilku pięknych buź, z którymi dalej trzymam kontakt, a poznałyśmy się przy okazji ich wielkiego dnia, bądź przy okazji
 w ogóle malowania  ;)

Angelika  - prześliczna i sympatyczna Panna Młoda

 Ania - no z Anią to miałyśmy do 2xsztuka ;)

 Asia - siostra panny młodej, którą także miałam okazję malować. z Asią do tej pory się przyjaźnię

 Kasia  i Michał, małżeństwo z którym do tej pory trzymam bardzo dobry kontakt ;) 

 Patrycja - Pitolek, przekochana osoba :)


Mam nadzieję, że żadnej z Was nie uraziłam, i w żaden ze sposobów nie wjechałam niechcący na ambicję, a raczej przekazałam w jasny sposób, o co mnie i wielu z nas makijażystek chodzi.

Pamiętajcie - My szanujemy Was - Wy szanujcie nas i naszą pracę dla Was... ;)

buziaki! :* 

poniedziałek, 27 października 2014

Współpraca z Irysami plus FMA2014 konkurs na makijaż

Witajcie...

Obiecałam drugie podejście do MakeUpStartera z marki Nivea. Jednak przykro mi, rozczaruję Was.. Nie będzie drugiego postu z drugim podejściem. Ten kosmetyk zdecydowanie nie jest dla mnie dobrym sposobem na przedłużenie makijażu na buzi. Za drugim razem było jeszcze gorzej.Więc sobie darowałam.

Polecam ten produkt jedynie osobom o bardzo suchej buzi, bo idealnie nawilża. Ale nie nakładając go w nadmiarze by nie przebłyszczał cery przez resztę dnia.





Nawiązując do tematu postu..

razem z fotograf Anią Kiszką z duetu Iris Cream i modelką, moją przyjaciółką Emilią, bierzemy udział  w konkursie na nagrodę czytelników w Fashion MakeUp Awards 2014 organizowanym przez portal http://e-makijaz.pl/


Nasze prace biorące udział:






Biżuteria to gadżety ze skleu Glitter z Sosnowca z C.H. Plejada.

Sukienka to nasz pomysł "na szybko".

Makijaż, zdecydowanie rozświetlony, glam fashion. Taki jak do kreacji Wivienne Westwood, czy np Carla Lagerferda lub Versace, z elegancją i zmysłowością.


Do dziś do godziny 23:59 odbywa się głosowanie czytelników za pomocą sms słanego na podany numer przy zdjęciu:





Jeśli chociaż trochę podoba Wam się nasze dzieło -  prosimy o głosy :)



a tymczasem... zapowiedź przyszłej sesji foto we współpracy z Łukaszem Mizgałą i utalentowaną fryzjerką Czarną Różą:)