czwartek, 28 listopada 2013

Beauty Back Pack czyli Nowy Dom dla moich zabawek :)

Witajcie :)


Niedawno zostałam posiadaczką nowego domu 
dla moich kosmetyków kolorowych.
Nie jest to kuferek na kółkach, nie jest to torba Zucca na supertrwałych kółkach, usztywniana z mnóstwem kosmetyczek. 
Nie jest to także żaden kuferek, ani torba na ramię.

Jest to PLECAK :)

Dostępny w sklepach Inglota i na ich stronie  -> http://www.inglot.pl/

Usztywniany, z obiciem termicznym w środku po bokach kieszonek plecak. Na górze widnieje napis INGLOT - wyszyty, więc szybko się nie zedrze.
 Posiada solidnie zrobioną rączkę. Każde z "pomieszczeń" ma po dwa suwaki.

Tak się prezentuje zapięty :



W bocznej kieszonce na górze siedzą tusze do rzęs, i kilka błyszczyków :)



 W bocznej dolnej - palety cieni MAP



Z drugiej strony,kieszonce na całej wysokości plecaka, są płatki kosmetyczne, gąbeczki do podkładu, patyczki i płyn do demakijażu. Tu widać folię termo :)



Tak prezentuje się w środku - są dwie duże dość kosmetyczki które mieszczą się do wewnątrz. Na wieczku plecaka są cztery mniejsze przyszyte na stałe do wieka :)



Na kosmetyczkach kładę palety do cieni,  i wieżyczki Glazela, i takie rzeczy jak kępki do rzęs, i na to etui z pędzelkami i gotowe. Poniżej dwie kosmetyczki , solidnie zapakowane. Jedna w podkłady, druga w pudry, brązery i róże. Po prawej str kosmetyczek, na ściance położyłam palety róży i cieni. Widać, ile miejsca jeszcze jest, by coś tam ułożyć? Wiiidać:)



W kosmetyczkach przyszytych do wieka plecaka, trzymam cienie do powiek w pojedyńczych oczkach, pomadki i mniejsze palety cieni oraz kamuflaże, kredki do oczu, konturówki - to w tej siateczkowej kieszonce, gdzie także znajdą się pojedyńcze tusze do rzęs




tak poukładane palety cieni na kosmetyczkach w środku zapewniają mi dużo miejsca na etui z pędzlami




gdy wszystko schowane, wystarczy zasunąć... :)



z tyłu plecak ma solidne szelki, i paski, by wszystko się dobbrze trzymało



tak wygląda, stojąc bokiem - cały zapakowany w środku. Zajmuje dużo mniej miejsca niż standardowy kuferek i jest dużo lżejszy z zawartością.



A na lewej szelce plecaka, widnieje kieszonka, w której u mnie znajdują się moje wizytówki :)




To cudo kosztuje 290zł. Warte swojej ceny. Wreszcie mam możliwość w przyszłym sezonie ślubnym przemieszczania się do Panien Młodych motocyklem!! :)

Jupi! :)






Buziaki!! :*

wtorek, 26 listopada 2013

Listopadowy ShinyBox

A to mnie czekała niezła niespodzianka - ShinyBox Listopadowy dotarł do mnie mimo, że nie zamawiałam subskrypcji :) Miłe to :)  

W międzyczasie zapraszam na mój fanpage 
 do albumu ze zdjęciami pt Wyprzedaż, z zapoznaniem się z ofertą produktów, 
które wyprzedaję. 
Wam się bardziej przydadzą, bo mi tylko zajmują miejsce :)



Tego miesiąca, pudełko Shiny jest czarno czerwone, miła odmiana :)


Do produktów pełnowymiarowych, dostałam kilka próbek-saszetek do pielęgnacji twarzy i włosów oraz dwa kupony rabatowe :)


W środku znajdowały się:

1 - Maska do twarzy ze 100% olejem migdałowym marki BingoSpa. 12zł/120gram.
Działa natłuszczająco i nawilżająco, jest dobrze wchłaniana przez skórę i nie lepi się i nie pozostawia uczucia ciężkości. Nie powoduje podrażnień, odżywia skórę. No, się okaże :)



2 - Lakier Do Paznokci marki La Rosa nr 113, to taki złamany róż  :) matowe wykończenie.
 Jego cena to 18zł za pojemność 10ml.
Producent zapewnia całkowite krycie i czysty nasycony odcień, bez smug. Lakier utrzymuje się około 5dni i nie odpryskuje. Jest u mnie na wyprzedaży na fanpage :)

3 - Mariza  Matujący Puder Ryżowy, 18-20zł za opakowanie. Matuje i utrwala wcześniej nałożony podkład. Dzięki niemu makijaż wygląda świeżo przez cały dzień. 



4 - Krem do dłoni i ciała marki Dear Body London :) pojemność 200ml, cena to 27zł,. Ja go wystawiłam na sprzedaż bo mam tych kremów i balsamów od groma ... :)



 5 - Serum na porost rzęs  marki Ample Lash Essence, pojemność 5ml, jest to produkt pełnowymiarowy, cena to 70zł. Ciekawa jestem jego działania, dlatego od razu zaczęłam od niego. Od wczoraj, czyli od 25.11.2013 zaczęłam stosowanie tego specyfiku, by móc Wam opowiedzieć, czy faktycznie moje rzęsiska coś urosły :)



6 - LaRosa mineralny cień do powiek 25zł/3gram. Jest to śliczny połyskujący pigment w kolorze cielistym :) 


Tak wygląda komplet :)






No, następny wpis poświęcę mojemu nowemu domkowi dla kosmetyków, Beauty Back Pack :)






Do zobaczenia!! :)


Fotorelacja z Mistrzostw Makijażu Ekstrawaganckiego 2013 i 3cie miejsce w Metmaorfozach!! :)

Witajcie!! 
Mało mam czasu na pisanie, czy malowanie do zdjęć. Poprzez jeżdżenie z marką IsaDora i malowanie zleceń prywatnych, trochę zaniedbałam sesje foto i pisanie tutaj.

Nadrabiam wpisem o mistrzostwach makijażu organizowanych m.in. przez szkołę Artis mieszczącą się w Katowicach.


Jak tylko poznałam ekipę koleżanek po fachu, które zadeklarowały swój udział, wiedziałam, kto wygra - I SIĘ NIE MYLIŁAM :) Karolinka, gratuluję!!! :*:*:*:*:*:*



Fajnie było spotkać Kamilę, Karolinkę i moją ulubioną modelinę Paulinę, Asię, Koletę, i poznałam Kingę Kolasińską - prześliczna i bardzo utalentowana istota, która na bank nie ingeruje w swoje prace programami typu LightRoom czy Photoshop czy tym podobne, jak to niektórzy jej zarzucają :)

Miałam problem z modelką, bo "wysypała" mi się z przyczyn prywatnych kilka dni dosłownie przed. Na alternatywny pomysł znalazłam chętnego.. modela :) kolegi mojego brata - takiego jednego Przemka :] hihi.
Temat tegorocznych mistrzostw to Ogień-Woda.

Ja zrealizowałam, na żywioł, bez żadnego przygotowania bo nie było kiedy poćwiczyć przez sytuację z modelką, duet na twarzy dwóch bogów z mitologii greckiej - Hefajstosa boga ognia, kowali i złotników i Posejdona - boga wód, mórz i rzek.
Strój nawet rano był na szybko ogarniany i jeden z atrybutów jednego z bogów, czyli młot :) trójzębu nie dało rady zorganizować, a szkoda :D

Tu Przemek już w pelerynce, w miejscu, gdzie malowałyśmy swoich modeli i modelki, Basia fryzjerka robiła zdjęcia. 




 pierwsza połowa już w miarę gotowa.... brew była fajowa :D 


 tu już trochę się pojawia sexy klaty Przemka, i reszta makijażu 

jakimś cudem wytrzymał malowanie ust, mimo śmiechu, bo go niesamowicie smyrało :D




 sadza, i języki ognia i ciemne oko Hefajstosa prawie gotowe...

ah... te jego długaśne i gęste i cudne włosy ;)

 na scenie, wśród 17 innych modelek, Przemek prezentował się ciekawie :D Rodzynek :)

 agrrrr :D


No, wiadomo, miejsca żadnego nie zajęłam, ale swojego udziału w nim nie żałuję.

oto praca zwycięska, z pierwszego miejsca Karoliny Zientek, i modelka Paulinka :)



Dziewczynom gratulowałam osobiście i nie ukrywam, trzymałam za nie kciuki. Ja na drugi dzień targów w Expo jechałam z modelką i fryzjerką po odebranie dyplomu i nagród za zajęcie trzeciego miejsca w konkursie Metamorfoza Bez Skalpela.
Basia zrobiła kolor i cięcie, Asia dzielnie zapozowała przed obiektywem ten pierwszy raz, Damian fotograf pomógł nam i uwiecznił naszą pracę, ja umalowałam :)
Tu Asia przed całym zdarzeniem ..

I już w studio foto, Damiana. gdzie za pomocą kilku lamp i błysku flesza uwieczniły się zdjęcia PO :)



makijaż miał być w charakterze wieczorowego, koktajlowego. To też postawiłam na srebrną powiekę z czerwonym eyelinerem marki Nouba (aż żal mi, że już go wycofali;( ) i pomadka w płynie, mocno pigmentująca usta ColorChock z IsaDory nr 54 :)

W nagrodę Basia fryzjerka otrzymała dyplom i kosmetyki marki Swarzkopf, a ja zaproszenie na szkolenie z makijażu klasycznego i serwisowego w szkole Artis w Katowicach :) Jednak... samo wręczenie nagród, których nie było, i dyplomu dla Basi, bez wypisania go, i nie ukazanie na telebimie metamorfozy naszej co zajęła trzecie miejsce, było mocno NIEPROFESJONALNE. Wszystkie się poczułyśmy zażenowane i niechciane, jakby na odwal się nam wręczali te dyplomy, a po nagrody mamy się zgłosić "przy okazji" do salonu Berendowicza i Kublina. Trochę to zaważyło na tym, że za rok ja niestety się nie zjawię na mistrzostwach i nie mam zamiaru startować. Za takie NIE PRO zachowanie, to ja serdecznie podziękuję! 


Następny wpis o ShinyBoxie listopadowym i efektach testowania serum na wzrost rzęs które tam znalazłam :)