piątek, 12 kwietnia 2013

takie małe Przed i Po :)

Ostatnio mam fazę na makijaże tzw metamorfozy :) 

Była u mnie kuzynka na malowaniu na wieczór panieński swojej szwagierki.

Zafundowałam jej smokey eye dość odważny,
 który podkreślił  jej kolor oczu i dodatkowo dodał pazura :) 

Moim zdaniem Milenie bardzo pasuje taki makijaż, bo jest taka właśnie dość energiczna, odważna..             a dodatkowo to młoda mama i raz na jakiś czas taki makijaż jak najbardziej mile widziany - taka mała odskocznia od codzienności przy maluszku :)

Poniżej sklejka zdjęć przed i po :)




Milena ma dużo, wręcz wysyp pieprzyków na buzi, za którymi mało przepada. 
Buzię potraktowałam jej podkladem Make Up Atelier Paris 2NB,
 na  zaczerwienienia zielony korektor z Make Up Studio,
Puder Kryolan sypki TL9
Policzka to róże z Make Up Atelier Paris, moja skomponowana paleta :)
Cienie, to mieszanka - paletka brązów MAP T22 i sypki pigment do wykończenia z Glazel Visage kolor brązowy z drobinkami hologramu.. :)

Na usta pomadka w kolorze czerwieni wargowej Golden Rose - nie pamiętam numerka, bo mi się starł nawet z oprawki :) i bezbarwny błyszczyk.
 Dodatkowo brwi potraktowałam żelem do brwi z Inglota dla blondynek a tusz to Rimmel wodoodporny pogrubiający i wydłużający :)
 A na linię wodną oka  położyłam białą kredkę z MaxFactora :)

 I jak Wam się podoba?


Jutro Milenę maluję na wesele szwagierki,
 będzie pewnie wersja bardziej soft :)


Niebawem dodam zdjęcia od fotografa Tomka Gąseckiego
u którego miałam okazję gościć kilka dni temu, gdzie poznałam przesympatyczną Klaudię modelkę.. :) także zobaczycie Przed i Po :)




Tymczasem, dobranoc  :) miłego piątkowego wieczora!!  

niedziela, 7 kwietnia 2013

Moich kilka pierwszych razy... :)

Hej dziewczyny ;)
Tytuł deko dwuznaczny mi wyszedł, ale musi taki pozostać... 
poniżej pokażę już, dlaczego :)

Wczoraj debiutowałam dwa razy:

 - Pierwszy raz zrobiłam paznokcie na tipsie bezbarwnym z frenchem :) 
 Nie przeczę, wyzwanie super. Bo trzeba się naprawdę solidnie przyłożyć, 
by każdy paznokieć wyszedł podobnie, nie każdy krzywo umalowany, by biała końcówka była dopracowana itp itd. Na tzw "clearach" zdarzyło mi się pierwszy raz pracować. Bardzo fajne są.. :)

  Poniżej pokazuję efekty mojego pierwszego razu z frenchem :)






Wiem, że super idealne nie są, ale jak na debiut to jestem z siebie zadowolona :) Rąk użyczyła mi przyjaciółka Ola :)

Także wczoraj 1szy raz debiutowałam jako fotograf :) Hihi. Spotkałam się przy winie u Agaty w studio
 i wyszły nam fajne dwie stylizacje :)

Przy półsłodkim rosso pierw wybrałyśmy zaległe zdjęcia do publikacji naszej :)


następnie zmęczyłyśmy trochę kiciaki jej - Skipera i Kitkę :D

Kitka deko śnięta, bo je oba zbudzilyśmy :)


Skiper ma nieźle pomarańczowożółte oczy... :o 





 No, miłości kociej już dość.. teraz nasze wygłupy :) Pierw Agata przed makijażem :


tutaj 1sza stylizacja



I Agata na planie zdjęciowym - a ja w roli fotografa : 


druga stylizacja była w wersji surowej mocno upiorna :D


jednak spójrzcie na efekt końcowy, tutaj także ja robiłam zdj. :)


Agata była odpowiedzialna tego wieczoraj za pozowanie na planie zdjęciowym
i retusz zdjęć.



Strasznie pozytywnie minęło to spotkanie, Agacie życzę dużo szczęścia i szybkiego zarobku tych 20tu kafli na tygrysa i A.R. :)  Buziaki kochana!!


A my widzimy się w następnym wpisie.. :)