środa, 6 marca 2013

Pazurkowo

Witajcie.
Jak obiecałam, dzisiaj zjawiam się z postem poświęconym moim początkom związanym z przedłużaniem paznokci  :)

Niedawno zrobiłam sobie szkolenie z metody żelowania naturalnej płytki i przedłużania paznokci na tipsie, certyfikat poniżej :)




Do tej pory od szkolenia, zrobiłam tylko 3 pary rąk.
Były dwa powody - jeszcze nie ściągnięte szwy z prawej ręki z nadgarstka, a niedawno śmierć taty, gdzie najzwyczajniej nie miałam do niczego głowy.

Pierwszą parę rąk, pod nazdorem instruktorki Oli, zrobiłam u niej w gabinecie w domu.
Za królika posłużyła mi modelka - Emilka :)
Żelowałam jej naturalne paznokcie jedynie, bo miała fajne swoje. Wymagały jedynie opiłowania.
Więc tą parę rąk miałam okazję wykonać na produktach marki Sun Flower  :)




tak wyglądają pazurki Emilki już gotowe :)

Kolejne pary rąk zrobiłam na produktach marki Gabrielle Nails, które zamówiłam via allegro u nich w sklepie firmowym.

Zamówiłam sobie żele kolorowe, od instruktorki posiadałam już w kuferku uniwersalny żel z Sun Flowera :)


Tak wyglądają żele w słoiczkach i na wzornikach obok:


Najbardziej zadziwił mnie odcień bordowy i  beżowy róż tym. Bordo dlatego, że moim zdaniem to bardziej śliwka. A beżowy róż na wzorniku wygląda zupełnie inaczej niż w słoiczku. Jak przybrudzony... 
Jakość i konsystencja żeli zadowalająca. Jestem z nich naprawdę zadowolona i mogę je polecić :)

1szą parę rąk tymi żelami zrobiłam właśnie przy użyciu dwóch kolorów - różowy III i beżowego różu..
później dopiero pomyślałam, że mogę sobie wyżelować kolory na wzornikach, by pokazywać klientkom.


Tak wyglądają paznokcie Oli, drugiej pani przed:


A tak już po:


To były paznokcie przedłużane na tipsie i piłowane do kształtu migdałka.

Ostatnia para rąk, to na życzenie klientki, Pani Basi - żelowanie jej naturalnej płytki i możliwie najkrótsze.

Poniżej paznokcie przed:

  i już po:


Jak narazie idzie mi w miarę dobrze.
Jeszcze trochę muszę się przyuczyć i dojść do wprawy w malowaniu linii French oraz w żelowaniu płytki tak, by nie wyglądały od razu jak odrosty. Ale jest i tak dobrze.




Do następnego :)

wtorek, 5 marca 2013

po dłuższej przerwie.. jestem :)

No, trochę u mnie się bardzo popsuło w domu, raczej nawet bym rzekła - strasznie. Ale powoli się zbieramy do kupy, ja mama i brat, po stracie taty. Zmarł nagle i moim zdaniem za szybko.. 
no, ale nie o tym miało być :)

Jestem już w pełni sił, chociaż czasem łapię się, że w codziennych czynnościach już mi nie pomoże i nie odwzajemni uśmiechu czy żartu.

Załapałam się na sesję zdjęciową do Floriana Lubińskiego, w ramach odstresowania,
zapisałam na Kick Boxing oraz wykonałam w końcu kilka pierwszych par rąk paznokci metodą żelową :)


Pochwalę się Wam w następnym wpisie żelami, jakie zakupiłam za pośrednictwem serwisu allegro.pl z marki Gabrielle Nails.
I dodam kilka zdjęć z pazurków.

Tymczasem, zdjęcia z sesji foto, do której umalowałam przemiłą Klaudię kilka dni temu:






Bardzo się ciesze, że mogłam pomóc Florianowi przy tej sesji i umalować Klaudię.
Myślę że jeszcze ją wezmę w swoje pędzelki.


w dniach 9-10 luty byłam we Wrocławiu z fryzjerką Izą Sokołowską 
i modelką Emilią (Bizeta) na sesji u trzech fotografów. 
Dotarłyśmy tam dzięki mojemu Lovowi. Bo Emilce rozleciała się Tigra, więc w efekcie końcowym nie  był to stricte babski wypad, bo z jednym facetem kierowcą na pokładzie. 
Ugościł nas dobry znajomy Izy - Michał vel. Kot/Kociu/Pan Kot :) po sesji w sobotę wyruszyliśmy w miasto odstresować, 
byliśmy w Schodach Do Nikąd (nie polecam, bo mi się nie podoba),
 w klubie gdzie chyba kończyła się już impreza i na koniec w NIEBIE 
(lokal jak dla mnie naprawdę rewelacyjny!!).

W NIEBIE klimaty reggae, ska', rock polski i zagraniczny, alternatywna muzyka i super klimat. 
Coś dla mnie :)




Zdjęcia dostałam obecnie od jednego fotografa - wspaniałej i bardzo utalentowanej 
- młodej i kreatywnej osoby.








Poniżej kilka ujęć z serii "Po Robocie"


backstage u Ani w studio: Iza - Reeenia pomaluj mnie!!
Ja - no dobra no.. :P
 backstage u Ani w studio - drobne poprawki:)
 backstage u Ani w studio - cała rodzinka w komplecie, można tam znaleźć i Panią Fotograf - 
- to ta brunetka między mną a Emilą :)

 Schody Do Nikąd - i dzióbki w WC :)

 Schody Do Nikąd - Pan Kot i Lov

 NIEBO - ahaha :D

 NIEBO 

ostatnie foto, do zdjęcie z przygotowań rannych niedzielnych na sesję o 9 rano. Iza po 4h snu, ja bez snu, Emila to już nie wspomnę :)
Jestem z niej dumna, bo prawie 40h bez snu, i dała radę, i na każdych zdjęciach wyglądała the best! :)

I Emilii dziękuję stąd bardzo za wsparcie i trwanie przy mnie, kiedy łzy leciały,
za to, że trzymała mnie w kupie i dała powód do siły i nie łamania się.
Dziękuję:*

Dzisiaj na tym zakończę swój wpis.
No, może jeszcze pochwalę Wam się moim nowym dzieckiem :)


Jest to Honda VT 500 Ascot :)

bardzo zadbana, lekka i zwinna :)
także ten sezon już nie będę się kulać na zadupku mojego Lov.
A na swoim Maleństwie :) ha! :)