wtorek, 13 sierpnia 2013

mój pierwszy Box

Witajcie! 

Mam ostatnio dość długie przerwy w pisaniu, ale cóż, dużo roboty w rzeczywistości, rozwijania firmy, wyjazdy, rozjazdy i szkolenia robią swoje.. :)


Piszę dla Was tym razem o moim pierwszym razie z prezentem w postaci pudełka kosmetyków-niespodzianek.


Jest ich kilka rodzajów, z tego co ja znalazłam na internecie to czytałam o trzech - StarBox, GlossyBox i ShinyBox.

To taka wersja albo miniaturek pełnowymiarowych kosmetyków w pudełku, które raz w miesiącu do Nas przychodzą, lub pełnowymiarowych produktów  :)  
Po przeczytaniu opinii o dwóch z wyżej wymienionych pudełkach, zdecydowałam się na próbę wybrać i zarejestrować na www.shinybox.pl   
i skorzystać z ich oferty. Po przeczytaniu krótkiego i prostego regulaminu
 i zasad korzystania z ich usług, wypełniłam ankietę dotyczącą rodzaju mojej cery, koloru i rodzaju włosów, czy grube czy przetłuszczające się itp. 
W ankiecie także miałam możliwość zaznaczyć, jakie kosmetyki z jakiej linii chciałabym zobaczyć w swoim Pudełku, czy pielęgnacyjne do ciała, czy perfumy, czy kosmetyki kolorowe, czy do włosów, do paznokci itp.
Na próbę zamówiłam jednorazowo Pudełko. Jak miesiąc wskazuje - sierpniowe :)

Przyszło do mnie maleństwo kurierem w przeciągu 5dni roboczych od zarejestrowania się na stronie.

Razem z przesyłką, za Pudełko zapłaciłam 49zł jednorazowo.
Można wykupić comiesięczną subskrypcję, nad którą ja osobiście się mocno zastanawiam. Bo ten sierpniowy ShinyBox bardzo mi się spodobał :)


Pudełko było cudne, białe z fioletowym serduszkiem  a w środku kosmetyki były przykryte pod "pierzynką" z fioletowego jakby pergaminu 



W nim znajdowały się kosmetyki pełnowymiarowe. Tylko dwa z nich to miniaturki :)



Przejdźmy do opisu produktów z Pudełka Sierpniowego.


1.  INDOLA - serum na zniszczone końcówki włosów (produkt pełnowymiarowy, cena regularna to 39zł/50ml).  Zamyka końcówki włosów i nabłyszcza je. Receptura zawiera kompleks trzech cennych olejków: arganowego, marula oraz olejku z oliwek, które nadają włosom gładkość i lustrzany połysk. Zmniejsza ilość rozdwojonych końcówek nawet do 100%. 



2.  BIELENDA - płyn micelarny do mycia i demakijażu twarzy 3w1 (produkt pełnowymiarowy, cena regularna 13zł/200ml). Nawilżający płyn micelarny. Esencja Młodości 3w1 szybko, starannie i niezwykle skutecznie oczyszcza skórę, usuwa makijaż i nadmiar sebum. Zwęża i zamyka pory, zapobiega powstawaniu wyprysków, łagodzi podrażnienia. Jest bezpieczny dla skóry wrażliwej.



3. DERMEDIC - maska nawilżająca hydrain 3 hialuro (produkt pełnowymiarowy, cena regularna 25zł/50g). Intensywnie nawilża nawet wyjątkowo wysuszoną skórę. Dzięki skoncentrowanej ilości składników aktywnych stanowi ratunek dla skóry odwodnionej. Nie zatyka porów. 


4. MARION -  koncentrat antycellulitowy chłodzący (produkt pełnowymiarowy, cena regularna 13zł/5x65ml). Formuła antycellulitowa zawierająca składniki aktywne, pomagające zwalczyć cellulit i redukować tkankę tłuszczową. Pięciodniowa kuracja w postaci termoaktywnego koncentratu jest wsparciem dla osób mających problem z "pomarańczową skórką" na udach, pośladkach, czy brzuchu.


5. DeBa B10 VITAL - zmiękczający balsam do rąk (produkt pełnowymiarowy, cena regularna 12zł/75ml). Balsam do rąk; skutecznie pielęgnuje skórę dłoni, nawilża, odżywia, utrzymuje elastyczność skóry i zapewnia jej długotrwałą gładkość i miękkość.



6. BIO PLASIS - organiczny peeling do każdego rodzaju cery (próbka, cena 45zł/60ml). Jest to peeling z certyfikatem Eco-Bio. Delikatnie oczyszcza cerę oraz przygotowuje do kolejnych zabiegów pielęgnujących. Skóra staje się miękka, przyjemna w dotyku i pełna naturalnej witalności. Wyróżnia się zniewalającym aromatem olejków eterycznych.


 7.  jako dodatkowy kosmetyk otrzymałam próbkę ROSACURE INTENSIVE - emulsję na dzień  z filtrami ochronnymi SPF 30 i UVA  z marki SYNCHROLINE. Cena za 30ml to 52zł




Jestem zadowolona. Chociaż kosmetyki do cery suchej i normalnej oddam znajomej, gdyż moja buzia to cera raczej mieszana z tendencją do tłustej.
Obecnie skorzystałam z serum antycellulitowego jedynie. Wrażenia? Hm - NIE CHŁODZI WCALE A WCALE :)  


Jakie są Wasze wrażenia z "Pudełek"? zamawiał ktoś z Was? z chęcią poczytam Wasze zdanie :)



Wróciłam niedawno z Czech, z Vendryni ze zlotu motocyklowego z Moim Lovem. Jechaliśmy każdy na własnym motocyklu. Wrażenia niemałe. Szczególnie dłuuugaśny korek na Bielsku i Tychach, bo zwężki i remonty dróg, i co kilkaset metrów światła :) ale potem droga na trasie cudna i przyjemna :) Pogoda w miarę. Jak to uznaliśmy? Vendrynia bez deszczu to nie Vendrynia. Gambrinusy Limonkowe wypite, langosze z czosnkiem zjedzone, zupa czosnkowa przepyszna :) pieczywo z kminkiem MNIAM! w sobotę po południu zawitało słońce i trzymało do niedzieli. Więc powrót był także przyjemny i bezdeszczowy, podobnie jak i wyjazd.
Moja Honda dała radę, ja na niej też. Mimo sakw po bokach, nie miałam trudności z zakrętami jak zwykle. Ale jeszcze nad nimi muszę popracować :)

 Poniżej kilka zdj z imprezy:
byliśmy jednymi z pierwszych ludzi, którzy dotarli. Nasz namiot był drugim na polu namiotowym. Bliżej niego stoi Intruder Przemka, czarna to moja VT500 :)


Langoszeeee :)




był także pokaz Harley'ów. Jednak bardzo mało ich przyjechało na zlot. 







ta grupa cudnie grała - Rock&Roll, Elvisa kawałki, i ich własne. Niestety nie zapamiętałam nazwy grupy, a szkoda 






 takie tam wygłupy :D 



koszulka Kiss i moje odrosty okropne brrr.... :D 



 jedna z konkurencji podjazd pod stromą górę na cross'ie oferowanym przez organizatorów zlotu - Black Dragonów 



  i dwaj Czesi, jajcarze :) Honza to ten siwy, i czarny - David :)


 tak nas niedziela rano przywitała :) 



 i nieoczekiwany postój w drodze do domu:D:D:D:D 






No, na tym zakończę. Życzę spokojnych snów ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To jest blog makijażowy, proszę o komentarze dotyczące danego wpisu i makijażu, bądź zdjęć.. nic ponad temat zawarty w danym poście.
Mniej śmieci w ten sposób będzie :)

Dziękuję.