środa, 29 maja 2013

makijaż krok po kroku. Postaw na kolor i w dniu ślubu :) cz.2

No, to jestem z nowym makijażem i postem :) 
dalej testuję pigmentację i kolory z paletki 20 kolorów Kryolan, 
którą dostałam niegdyś od Karoliny Ziętek - znajomej wizażystki, bardzo zdolnej i ciepłej sympatycznej osoby :)


Była u mnie moja przyjaciółka - posadziłam ją na stołek i zrobiłam ten makijaż :)


1. pierw zdjęcie PRZED - bez makijażu, ani nic :)


2. buzię wyrównałam podkładem Revlon Color Stay, 
nr 150 do cery tłustej i mieszanej, pod oczy wklepałam produkt
 o nazwie Vansih - rozjaśnił okolice pod powieką dolną. 
Na skronie, środek czoła, kości policzkowe 
i nos nałożyłam korektor mineralny Proto-Col


3. na oczy nałożyłam bazę pod cienie, moją ulubioną - Urban Decay


4. na tak zabezpieczone oko, zaczęłam kłaść cienie, zaczynając od koloru  Highlight z palety Kryolan, na całą powiekę go nałożyłam


5. tutaj, od środka do zewnątrz nałożyłam intensywny niebieski odcień z paletki Make Up Atelier Paris (MAP) T11 Bleu Vert, środkowy kolor :)


6. na zewnętrzne kąciki, i pod załamanie oka, ku środkowi, dodałam koloru z palety Kryolan - TV Blue.


7.  na kolor TV Blue, poszedł najciemniejszy odcień z paletki
 MAP T11 Bleu Vert :)  Buzię pudrowałam pudrem Kryolan TL9, 
policzka to miks kolorów z mojej palety róży MAP, na ustach widnieje pomadka Avon - Pout a na nią bezbarwny błyszczyk. Brwi podkreśliłam matowym brązem z paletki T22 MAP, rzęsy wytuszowane tuszem Avon - Spectra Lash.



I gotowe :) Tutaj zdjęcia bez flesza :)  z otwartym i zamniętym okiem :)



Tutaj z fleszem zrobione zdjęcie :)





Tak Ola się prezentuje w tym makijażu :)   Ona niebawem wychodzi za mąż, więc trochę ją teraz męczę, nie zdradzając, czy któryś z malowanych na niej makijaży, to będzie "TEN" :) mimo, że jest bardzo ciekawa.
Ale w tej kwestii moja przyjaciółka mi ufa i wie, że co bym nie zmalowała, będzie świetnie wyglądać.

Podkłam z Revlonu tutaj tak ładnie jej wyrównał buzię, plus te policzka podkreślone, że wyglądała jak laleczka :)  Brwi moja przyjaciółka obecnie zapuszcza, byśmy mogły przed ślubem wyprofilować ich ładny kształt, więc w chwili obecnej w ogóle ich nie ruszałam, prócz przyciemnienia cieniem :)

Jak Wam się podoba taka propozycja makijażu do ślubu?

Ja jestem na TAK. Mówię stanowcze dość bezpiecznym makijażom. Stawiam na kolor. A Wy? :)

10 komentarzy:

  1. kiedyś miałam klientke która zauważyła sobie makijaż w pomarańczu i fiolecie ;-) to był mój ulubiony makijaż ślubny jak do tej pory ;-) ją w sierpniu też postawie że fiolet z zielenią ;-)
    w tym makijażu brakuje mi tylko zaznaczenia linii rzes jakąś kredka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, cieniami jednak tylko robiłam... :) może za delkiatnie też podkresliłam dolną powiekę, i temu tak to wygląda :) ale i tak mi się podoba :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny makijaż :) niezwykle mi sie podoba :)

    a do zabawy jezeli tylko masz ochote możesz dołączyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż :) Świetnie pasuje do Twojej koleżanki :) Genialna metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna dziewczyna, ale niekorzystnie wygląda w tym makijażu :( na dyskotekę w porządku, ale do ślubu nigdy. może jakieś szarości jednak w tym ważnym dla niej dniu byłyby lepsze??

    OdpowiedzUsuń
  5. w szarościach Ola wygląda dopiero superniekorzystnie. CO do tego makijażu, to rzecz gustu, i podejścia. Do jednej osoby pasuje, do drugiej nie. Ola już miała na sobie wiele kolorów i większość z nich jej pasuje. Jednak w tym i jeszcze w jedndym, klasycznym brązie i fiolecie jej najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się pomysł i makijaż, choc do ślubu bym tego nie zaproponowała... no ale ja chyba jestem troszkę "ograniczona" w tym zakresie ;) A to sprawa indywidualna.. znasz Ole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P:P:P no, coraz częściej zdarzają mi się tak odważne PMki, które eksperymentują z kolorem. Tak, znam Olę - nie mniej, nie wykonałabym nikomu makijażu w którym ta osoba by się dobrze nie czuła ;)

      Usuń
  7. a jeszcze dodam, jeśli niebieski do ślubu to niekoniecznie jako niespodzianka - wyobrażam to sobie jako motyw przewodni z jakimiś dodatkami w tym w całej kreacji, w bizuteri czy nawet wystroju sali :) O! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo :) My z Olą teraz, jak we wpisie jest napisane - raczej kombinowałyśmy. Jeszcze nie wiem, co jej zmaluję, nie zdradzę jej, chociaż mnie męczy... :)

      Usuń

To jest blog makijażowy, proszę o komentarze dotyczące danego wpisu i makijażu, bądź zdjęć.. nic ponad temat zawarty w danym poście.
Mniej śmieci w ten sposób będzie :)

Dziękuję.