czwartek, 24 maja 2012

Fotografia BW - czarno-biała

Ostatnio gościłam na sesji zdjęciowej, bardzo spontanicznie - u Tomasza - Blanc Negre , moim zdaniem bardzo utalentowanego speca od fotografii analogowej i techniki mokrego kolodionu.

Miałam okazję mu malować modelki do Analogowej Fotografii dość często, lecz 1szy raz mogłam na żywo zobaczyć proces tworzenia fotografii techniką mokrego kolodionu, przyznam bez bicia - magia, zapiera dech. Wszyscy w studio, włącznie z jego właścicielem - Bartkiem, patrzeliśmy na chemię w kuwecie (naczyniu fotograficznym do chemii) i na to, co wyjawi się na tabliczce, zwanej ambrotypem :) 


Tutaj nie ma mowy o pomyłce, wszystko musi być naprawdę dobrze i solidnie przygotowane, nie ma mowy o nawet najmniejszym ruchu, drgnięciu twarzy, czy ręki modela/modelki przed obiektywem tego aparatu. 
Więc tym bardziej duże to wyzwanie dla osób pozujących.

W fotografii czarno-białej, z reguły technika jest prosta. Malujemy matowymi kolorami, unikamy brokatu, drobinek, perłowych odcieni. Satyna w wielkiej ostateczności. Przy fotografii techniką mokrego kolodionu, dowiedziałam się, że muśnięcie modelce ust błyszczykiem, sprawia efekt prawie 3D na zdjęciach. Faktycznie.. nieźle to potem wygląda ;)  


Makijaż do czarno-białej fotografii, najprościej zrobić przy użyciu dwóch barw, czerni i bieli. Ale dla osób chcących trochę poeksperymentować i chcących sprawdzić nasycenie swoich cieni, polecam zabawę w kolory - można użyć dowolnie wybranego koloru, który będzie "przerobiony" w jeden z tonów od białego, poprzez szary, aż do czarnego.
Np: biały jako najjaśniejszy, szary jako średni i ciemny cień jako czarny. I tak na przemian. Jasny cień jako biały, szary jako średni, itp itd.. należy umiejętnie połączyć te barwy by ładnie przenikały i dały efekt  "BW" przy fazie końcowej, wywołania zdjęcia.



Modelarz twarzy jest tutaj najważniejszy. Podkład najlepiej jeśli jest idealnie dopasowany do koloru cery osoby pozującej, bądź ton jaśniejszy  (a  to nawet i lepiej, gdyż światło i tak rozjaśnia skórę). Policzka modelujemy brązowym różem (i tu  ta sama zasada co przy oczach - broń boże perły, brokatu itp. mat, róże matowe..:) ).   Usta muszą być bardzo starannie obrysowane konturówką i wypełnione najlepiej matową pomadką o średnim nasyceniu.  Przy sesji zdjęciowej do fotografii czarno-białej, należy mieć super podejście do modelki/modela, bo ten makijaż wygląda iście "dziwnie" w świetle dziennym, jest go dużo, ciemne policzka, mocne wręcz czarne oczęta, i jasna cera, może przerazić modelkę. Należy zadbać o poczucie komfortu i zapewnić o super efekcie końcowym :):)   


Poniżej prezentuję kilka fotografii autorstwa Tomka, do których miałam okazję malować.. :) 

fotografia analogowa:




























 :):)


Dzisiejszy wpis znów jest dłuugi, wiem wiem. Wolę raz a porządnie się rozpisać. Więc nie marudzić o długości! :)



Ps. zapraszam do czerwcowej lektury magazynu In Style w kioskach, odnośnie przedłużania i zagęszczania rzęs. Wywiad z instruktorami Beauty Biar Group z Katowic plus.. mały bonus :)