poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Kolorowo

Dawno nie pisałam i nie zdążyłam Wam się pochwalić moim nowym maleństwem do przechowywania skarbów.

Długo szukałam kuferka w stylu tych walizek na kółkach, czy torby na ramię sztywnej w środku, czy innych tym podobnych.
Jak już upolowałam jeden, po obejrzeniu go na miejscu w sklepie - zwątpiłam w jego trwałość i dalej wierna byłam swojemu pomarańczowemu kuferkowi rodem z "Obi" :)

Która z Was go nie miała z resztą? :) hihi, najtańsze i bodaj najsolidniejsze.

Ale gdy zabawek przybywa, i chce się mieć porządek w nich, trzeba czasem rozejrzeć się za nowym cudem.


No, szczęście miałam, że grosza nawet nie wydałam na swój nowy kuferek :)

Dostałam go w prezencie od fotografa
 - "dostałem go też, i jak zerknąłem do środka i ujrzałem lusterko i przegródki, pomyślałem o Tobie"   

miłe, no nie? :)


Spisuje się, jest pojemny choć z pozoru nie wydaje się. Podkłady z MAPu i innych marek już stoją a nie leżą, z czego jestem zadowolona! :) nic nie spływa na boczne ścianki opakowania  :)

Jest to marka Delsey.

Mam kuferek Delsey wersji Club.


Nie rozglądałam się specjalnie, ile one kosztują na necie, czy w sprzedaży ogólnie, bo prezent i mało mnie to interesowało.

Wiem jednak, że mój pomarańczowy kuferek pojechał służyć znajomej fotograf, a ja cieszę się z tego, który ma teraz :)


Wygląda z zewnątrz jak walizka na narzędzia.

No sami zobaczcie:




do kompletu dołączone są kluczyki - para :) 
otwiera się go poprzez naciśnięcie tych kółek wytłoczonych po zewnętrznej stronie każdego z boku.

w środku jest plastikowa przegródka z gumkami, gdzie można wsadzić pędzelki, albo kredki do oczu czy tusz, czy inne takie.
Przegródkę można też wyjąć, ale ja nie wyjmowałam. Na górze jest podstawka plastikowa na  mniejsze kosmetyki. U mnie to pomadki, kredki do oczu w długiej przegródce i w tych węższych, błyszczyki, tusze i cienie i kamuflaże w paletce :)
Pod miejscem na podstawkę mamy zamocowaną materiałową kieszonkę. U mnie goszczą tam płatki i patyczki kosmetyczne plus chusteczki do demakijażu.
No, a reszta, jak widać.. :)


Na samą górę, gdy podstawka jest na swoim miejscu, kładę etui z pędzelkami - które jest dość duże same w sobie - to z Mery Macoom - i zamykam i fru na makijaże :)

tak to się prezentuje w całości :





z chwili na chwilę dokupuję coraz więcej lakierów do paznokci i zdobień i akcesoriów do włosów...

rozwijanie swoich umiejętności w progresie.

A że nabrałam sił po urlopie pierwszym, to tym bardziej gotowa jestem do boju ;)




Poniżej jeszcze kilka ujęć z sesji zdjęciowej, która miała miejsce końcem lipca w studio Fotograty w Sosnowcu.

Pozowała Moja Etatowa, czesała Iza Sokołowska - właścicielka Studia Kreowania Wizerunku w Mysłowicach.


 Iza nam także zapozowała :) całkiem ładna babeczka.


Druga część, to moja wizja "foci z suwakiem", które podobno ostatnio są w modzie - gnijąca panna młoda. Groset był, suwak na szybko organizowany przez żonę Artura także, no i pomocne dłonie Izy przy "paćkaniu" szyi i dekoltu Moniki także... :)






 Tego zdjęcia jeszcze nie mam w całości... :) Czekam dopiero.. :] Zobaczymy co z tego wyjdzie.

No, i doszły do finału metamorfozy organizowane przeze mnie, Olę Fijałkowską, Izę Sokołowską i Krystiana Niedbała i Monikę Pham.

Czekamy na reportaże w postaci filmu video, oraz foto :)

Tutaj poniżej pokażę Wam tylko mini zwiastun w postaci zdjęć z mojej cyfrówki :







 





Zostawiam Was dziś na dobranoc z tymi kolażami zdjęć... sama szykuję się do pracowitego miesiąca :)

1 komentarz:

  1. super ten kuferek, też w końcu musze sobie coś podobnego sprawić :)

    OdpowiedzUsuń

To jest blog makijażowy, proszę o komentarze dotyczące danego wpisu i makijażu, bądź zdjęć.. nic ponad temat zawarty w danym poście.
Mniej śmieci w ten sposób będzie :)

Dziękuję.