wtorek, 20 grudnia 2011

zdjęciowo

Ostatnio byłam na kilku sesjach zdjęciowych.. :)

i ponadto, dostałam zdjęcia na płycie cd, plus certyfikat ukończenia kursu 1 i 2 stopnia wizażu profesjonalnego w stopniu zaawansowanym w szkole Agnieszka Broda School Of Make Up :)


Także.... po kolei.
Na pierwszy plan rzucam zdjęcia z pracy zaliczeniowej ze szkoły. Poprosiłam o użyczenie mi swojej buzi, moją "etatową" - Monikę, fotografował w szkole na zaliczeniach znakomity, utalentowany fotograf Patryk Wosztal.








 :):):)


I taki mały bonus  w postaci skanu certyfikatu :




:):):)



Przyznam Wam się także, że znam wyniki konkursu, którego nie byłam pewna do końca przez kłopot z tuszem do rzęs przy tamtym makijażu, który najzwyczajniej w świecie zmarzł mi i zrobił się twardy. Wtopa jakich mało, bo nie miałam zapasowego. "Zagrzałam" go na moment we wrzątku w kubku, by rozprowadzić do końca na rzęsach modelki (także Moniki) ale i tak widać, że tych rzęs jakoś "mało" jest. Nie przeszkodziło to mi jednak dostać się do NAJ 12tki wybranych których prace makijażowe i fryzury  będą ukazane na łamach gazety Makijaże I Fryzury Ślubne w roku 2012.
W styczniu jadę z Moniką i  moją znajomą fryzjerką na sesję zdjęciową dla tego czasopisma  :)





Naszą pracę - mój wizaż i Basi fryzurę sfotografował Piotr Kajda.








No, i doczekana sesja z Dalią. Znajomą modelką ode mnie z miasta.
Spotkałyśmy się z Tomkiem Cicheckim, który zawiózł nas na swoją "tajemną" miejscówkę w plener.. :):)

Nie powiem, miejsce świetne i zadziwiająco blisko mojego bloku w którym mieszkam, hihi :]


Zdjęcia poniżej:






i bonus w postaci kilku ujęć backstage:  





  :):):)





 Dzisiaj jadę na moją wyczekaną wizytę w studio Beaty T. - Becapri :)
Będzie chwila na pogaduchy, bo dawno się nie widziałyśmy, ponadto męczy mnie kilka wizji które 
z pewnością wykorzystam przy okazji dzisiejszego spotkania :)


Wszystkie osoby z Dąbrowy Górniczej i okolic zapraszam w dniu 31 grudnia 
do salonu fryzjerskiego 
Fanara w CH  Real na Staszicu u mnie w mieście. 
Będę tam tego dnia od południa do 15 malować na sylwestra :)


No, i zapisy zbieram na makijaże 100dniówkowe 
oraz ślubne od przyszłych panien młodych na 2012 :]


Styczeń natomiast należy do podbojów morza .. wyjeżdżam do Gdyni na 4dni! :)


środa, 14 grudnia 2011

Subiektywny Ranking Przystojniaków - TAG

 Dostałam i ja taki oto TAG :)




Zasady:
1. Napisz od kogo otrzymałaś tag.
2. Wymień dziesięciu mężczyzn, których uważasz za najbardziej atrakcyjnych. Swój wybór krotko uzasadnij.
3. Otaguj dziesięć osób i powiadom je o nominacji.


Mój pryzwędrował do mnie od http://basia8212.blogspot.com 
za co pięknie dziękuję :)


Mój SRP - Subiektywny Ranking Przystojniaków wygląda następująco:


zacznę od końca od miejsca ostatniego:



10. Jan Frycz




Uzasadnienie: krótkie - za te wszystkie role w polskich nielicznych dobrych filmach, gdzie nierzadko grywał świnię męską. Ale jego głos, spojrzenie i mimika robi dużo. Bardzo lubię tego aktora. W filmie "Nigdy W Życiu" gdzie grał niewiernego męża i kazał się Judycie uspokoić... i w wielu innych .. :) No, ten facet to taki typowy Ciach męski, starszy ale za to bardzo jary :)

9. Borys Szyc





Uzasadnienie: "Wojna PolskoRuska" mnie rozwaliła z nim w roli głównej. Uwielbiam go za tamtą rolę!! A przede wszystkim - te maślane oczy w tym serialu na TVN... mr :):):):)  zupełnie inny niż mamy możliwość go oglądać na dużym ekranie - nie taki zły, straszny i okropny. Ale za to kochany, czuły, i romantyczny :) Borys za to, że ma talent aktorski.


8. David Duchovny 





Uzasadnienie: "Californication" !!!!!!! Tylko to jedno słowo ciśnie mi się na usta. I rola tego perwera którego tam gra, bezczelnego, aroganta, maniaka seksu, wielbiciela kobiet. hehe. Generalnie, Davida lubię w takich filmach właśnie. Lepiej mu wychodzą takie role, jak te komediowe. 


7.  Jesse Williams





Uzasadnienie:  tego pana poznałam poprzez  "Grey's Anatomy"... te zielone wielkie piękne oczy....  mmmm :)   no i generalnie - super czekoladka z niego :]



6. Taylor Lautner





Uzasadnienie:  :):) on mi przypomina mojego kolegę z pracy, takiego Grześka :] hihi :] identyczni, nawet mimika i gesty :] Wczoraj byłam  z przyjaciółką na ostatniej części Sagi Zmierzchu - 1szej części ostatniego filmu już. Wybaczcie, ale nie pamiętam tytułu. Z tego filmu go najbardziej zapamiętam. Bardzo lubię tego aktora. Naturalny, i nawet jego duży nos mi nie przeszkadza. Jest bardzo przystojny!


5. Will Smith





Uzasadnienie:  "I Am The Legend"  i "Bajer w Bel Air" .. :D:D ten serial komediowy do dziś pamiętam i jego fryzurę haha :D Nieziemska była :) Will jest genialnym aktorem komediowym, i ma śliczne rysy twarzy. Bardzo mi przypomina moją 1szą big love, co prawda mój pierwszy Lov, to Polak, ale rysy twarzy, osadzenie oczu, nos, kształt brwi, i układ muskulatury.. jakby ktoś Willa wrzucił w skórę białego :) No, miałam swojego prywatnego Willa przez jakiś czas i pamiętam, że chodziłam dumna jak paw :] hihi. Co z tego, że nikt nie wiedział, o co mi chodzi, że opływam w dumę :P  Will ponadto też jest dobrym piosenkarzem. "Just the 2 of us"  ... :) ten kawałek jest the best...


4. Johny Depp





Uzasadnienie: "Willy i Fabryka Czekolady" a poza tym, kultowy Jack Sparrow... i wszystko jasne! :) i jeszcze jeden - "Edward Nożycoręki" :]    Genialnie wtapia się w każdą trudną rolę. Plastyczna twarz, piękne oczy, uśmiech zneiwalający... i to magiczne COŚ  w spojrzeniu :]




3. Justin Chambers




Uzasadnienie:  kolejny sexy chirurg z "Grey's Anatomy"  :) słów mi brak by go opisać. Jest po prostu idealny i przyciąga uwagę swoją osobą.



2. Ed  Westwick







Uzasadnienie: Chuck Bass... z Plotkary. Jak zaczęłam namiętnie oglądać ten serial, który śledzę non stop na bieżąco na iitv.info, to zakochałam się w tym aktorze. Przystojniak, ciacho! Elegant! Głos zniewalający, i to czarujące spojrzenie. Cholera, takiego mogłabym sobie skopiować by był tylko dla mnie ... :]



1. Jude Law




Uzasadnienie:  czy milczenie wystarczy i zaduma nad jego zdjęciem? :):):) Jeśli nie, to odsyłam do filmu "Closer" te, które jeszcze tego tytułu nie miały okazji obejrzeć. Piękny film, i świetnie zagrana rola przez Jude Law'a. No, i oczywiście rola amanta kochanka robota w "A.I. - Sztuczna Inteligencja" ... :)




tak wygląda mój SRP ..:)



I właściwie, gdyby ode mnie miało zależeć, to Eda i Jude Law'a dałabym obu na 1szym miejscu na podium.


Nominuję do zabawy następujące osoby:

http://i-clothes-and-cosmetics.blogspot.com/
http://daysincolours.blogspot.com/
http://tylkokasiaa.blogspot.com/
http://yourvisage.blogspot.com/





 :):):)

wtorek, 6 grudnia 2011

I już mam :)

I jest już u mnie - śliczny, czarny, taki elegancki.. :) Zestaw startowy do przedłużania i zagęszczania rzęs metodą Blink & Go! ze szkoły Agnieszki Brody, w której w niedzielę skończyłam kurs właśnie z tej metody :)

Jest to metoda przedłużania rzęs na okres około 2-3 tygodni, gdzie po tym czasie klientka przychodzi do osoby zakładającej rzęsy na profesjonalne ich ściągnięcie.

Dopiero ćwiczę, ale cenę swoją już zarzuciłam na stronie www.rene83.iportfolio.pl w zakładce cennik.
1sze 10 osób obecnie mam zapisanych za pół ceny w ramach "królików doświadczalnych"/ tj. grzeczniej pisząc osób chętnych na moje ćwiczenie wprawy  w przedłużaniu :) 
Niedawno wzięłam udział w dwóch konkursach. 

Z MakeupAtelierParis miałam nikłe szanse, bo konkurencja pokazała super makijaże i bardziej że tak ujmę fantazyjne. Mój był typowo klasyczny - jesienny look. Prace uczestników konkursu znajdziecie TUTAJ, na dole strony w zdjęciach  z tablicy  Makeup Atelier Paris.

Jeszcze czekam na wyniki jednego konkursu, który niebawem zostanie ogłoszony. I tutaj mam wielki dylemat i trochę się boję. Moja wpadka na zdjęciach z brakiem drugiego tuszu zastępczego, jak ten 1szy mi zmarzł i zrobił się trochę grudkowaty mogą finalnie zadecydować o braku miejsca w grupie wygranych. Jestem jednak dobrej myśli i nie chcę zapeszać.

A poza tym, najwyżej - co nie zabije, to wzmocni. To na pewno nie będą ostatnie konkursy w których brałam udział :)

Byłam ostatnio na motobazarze w Katowicach. Oldtimebazar :]   Upatrzyłam sobie rękawice na motocykl, zabrałam wizytówkę i czekam teraz na przelew, by przesłać magiczną kwotę i mieć je już u siebie na rozpoczęcie nowego sezonu motocyklowego.



Zapisy na makijaże sylwestrowe już dawno rozpoczęte i 1sze osoby już mam zapisane. Więc która jeszcze z Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Będzina, Czeladzi i okolic się zastanawia - nie ma co! ZAPRASZAM! :):)





i kontakt telefoniczny   
503 403 353 






Poniżej trochę fotoniusów  po połowie - ślubniak i sesja foto :)













 :):):)





poniedziałek, 21 listopada 2011

Nowości sesyjne i takie tam.. :)

Dawno nie pisałam..


A to za sprawą długiej nieobecności w domu,  i brak dostępu do neta zrobił swoje. Cały zeszły tydzień od rana do wieczora spędziłam w szkole Beauty Biar Agnieszki Brody w Katowicach-Piotrowicach. Niebawem dotrze do mnie płyta cd  ze zdjęciami z zaliczenia i certyfikat :) Cieszę się niezmiernie.

Jeszcze w tym roku chcę się zaopatrzyć w zestaw do przedłużania rzęs metodą Blink & Go!
Po szkoleniu  u Agi, postanowiłam poszerzyć swoją ofertę o tę usługę właśnie. Coś nowego i na pewno bardzo pożądanego przez przyszłe panny młode :)


Jakiś czas temu dostałam ostatnie zdjęcia z sesji z Tomkiem Pluszczykiem, gdzie malowałam mu Koletę i Olę w klubie Brick w Tarnowskich Górach, a czesała Wioletta Nonas z salonu fryzjerskiego Le Prestige z tamtego też miasta. 

Do tej sesji wykorzystałam paletkę cieni Sleek-Acid. Wypróbowałam wtedy te najwścieklejsze z niej kolory, intensywny żółty, zielony i wściekły pomarańcz z różem.. :) Wiola uczesała piękną kokardę Kolecie, a Oli zaserwowała koka z warkoczy.. :)













Gościłam także za namową znajomej modelki na sesji u Aleksandry Fijałkowskiej w Sosnowcu. Malowałam jej moją Martynę Budzyń  :) Plener w parku w Sosnowcu, a potem w domowym studio, druga część sesji... Nadałyśmy tytuł całej serii - Ja w liściach od mojego misia. Ja z psem mojego misia :)  Hihi. Było dość zabawnie i śmiesznie. Przy blendowaniu pomagała mi moja znajoma z pracy - Iza :) 
















:):):):)




Z Olą jeszcze nie raz się spotkam. Bardzo się polubiłyśmy i współpraca nam się spodobała, więc to jest nasza pierwsza z wielu jeszcze bardzo sesji zdjęciowych.. :):)

Nawiązałam także współpracę z portalem www.mobilnystylista.pl ,  będę dla nich malowała osoby, które zgłoszą się na makijaż okolicznościowy, metamorfozy, i porady indywidualne.. :) Całkiem fajna sprawa.



Ponadto.. przyleciał w zeszłą sobotę mój przyjaciel z Paryża. I przywiózł mi moje ukochane, jedyne w swoim rodzaju, dla mnie REWELACYJNE, perfumy - Thierry Mugler - Angel, w zestawie z mleczkiem do ciała i żelem pod prysznic. Fiolkę perfum traktuję jak relikwię. Na specjalne okazje. Mleczkiem do ciała smaruję sobie nadgarstek i za uchem i na dekolcie niewielką ilość. Pachnie tak samo intensywnie i słodko i tak samo długo jak same perfumy.. :) Więc na pewno długo się nimi będę cieszyć.. :)


Ah.. i za sprawą szkolenia u Agnieszki Brody, polubiłam nowe podkłady - Revlon Color Stay - świetne, trwałe i nie ścierają się przez długi czas i dobrze kryją. Zaopatrzę się w kilka podstawowych kolorów do mojego kuferka. Także za sprawą szkolenia u Agi, pokochałam skośny pędzelek do kresek eye-linerem, z inglota. To mój obecny jeden z kilku MUST HAVE na nowej liście.. :)



No, a że mówię o mojej Must Have.To wymienię, co na niej obecnie się znajduje:


- pędzel skośny z inglota do kresek
- pędzel z inglota T22
-  przynajmniej 4 odcienie podkładów z Revlon Color Stay, dwa do cery normalnej i suchej, i dwa do mieszanej
- ultrafoundation podkłady z Kryolanu
- zestaw do przedłużania rzęs metodą Blink & Go!






  :)


Na dziś to tyle. Niebawem pomęczę Was kilkoma opisami produktów, które teraz testuję.. :)




piątek, 4 listopada 2011

Ślubnie

Dostałam od dwóch panien młodych po trochę zdjęć. Jednej z nich poświęcę w tym poście trochę więcej uwagi, ze względu na fakt, że to moja znajoma,  dla której nie tak dawno temu prosiłam na łamach mojego bloga i innych stron www o pomoc. No, ale to za chwilę.







na zdjęciu Kasia, fotograf www.crazywedding.pl










A teraz przejdźmy do tematu, który chciałam poruszyć.


Mam znajomą ciężko chorą na białaczkę szpikową. Potrzebuje codziennie po kilkaset jednostek krwi by mogła normalnie funkcjonować i żyć, i jakkolwiek sobie radzić i choć na kilka dni wyjść ze szpitala.
Przebywa obecnie znów na oddziale w Klinice Hematologii w Katowicach.

Tam też, jak trafiła z wykrytą chorobą, wiedziała że niedługo ma swój ślub, i nie chciała go odwoływać.
Postawiła się chorobie, wygrała z nią super miesiąc poza szpitalem, który uwieńczony był ślubem, piękną ceremonią, paradą motocyklistów z grupy Faithless z Dąbrowy Górniczej i skromnym przyjęciem weselnym.
Później te cenne chwile spędziła ze swoim ukochanym, z którym przez swoją chorobę mało mogła się widzieć - praktycznie nie mogła mieć z nikim kontakti.

Poprosiła mnie, bym w ten szczególny dla niej dzień umalowała ją do ślubu. Bardzo mnie to mile zaskoczyło i ucieszyłam się, że mogłam uczestniczyć w przygotowaniach Pauliny.


Poniżej kilka zdjęć z aparatu fotograficznego jej świadkowej - Ewy.

Paulina tak samo jak i ja, lubi motocykle,  poznałyśmy się w otoczeniu grupy motocyklowej wymienionej wyżej.
Ci sami faceci z Faithlessów - Misiek, Maciek, Radek,Piotrek  i reszta ekipy, zrobili super prezent młodym w postaci parady motocyklowej pod sam kościół :)


















Dostałam mnóstwo zdjęć od Pauliny z tamtego dnia. Są one dla mnie bardzo sentymentalne i ważne. Dziewczyna ma wielką siłę woli i odwagę,  i strasznie mocną psychikę. Dała radę chorobie, dalej walczy,
i się nie poddaje.  Jednak to i tak mało, by w pełni wyzdrowiała.
Było o niej głośno w Fakcie, mówiła o niej gazeta z Krakowa, za moim pośrednictwem
- poprosiłam o pomoc znajomego który także prowadzi bloga


http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1166483-potrzebna-krew-dla-panny-mlodej.html

To nie jest jedyny link na temat tego wydarzenia, poniżej zamieszczam resztę z pierwszych dwóch stron, jakie mi wyświetliło właśnie google.pl

http://tvp.info/informacje/ludzie/dramat-panny-mlodej-z-katowic/5128681

http://www.fakt.pl/Bialaczka-nie-zniszczy-tej-milosci,artykuly,112081,1.html
http://www.esosnowiec.pl/index.php?dane=glowna&art_glo=5478&num=15

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/542185,oddali_krew_dla_panny_mlodej.html

http://halinaglowacka.blog.onet.pl/POMOZMY-Paulinie,2,ID433732215,n

http://www.dabrowa-gornicza.pl/aktualnosc-3-14510-kazdy_moze_pomoc.html

 
Były zbiórki krwi dla Pauliny w różnych miastach i punktach krwiodawstwa. Dzięki nim i pomocy wielu ludzi z całego kraju Paulina 27 sierpnia mogła szczęśliwie stanąć na ślubnym kobiercu i powiedzieć TAK swojemu Robertowi.
I pomyśleć, że ja aż dzień wcześniej zdałam prawko na kat A :):) Hihi :) Wszystkie dobre histore w tym samym czasie :)


Co jakiś czas non stop dostaję telefony z prośbą o e-mail by posłać mi skan zaświadczenia, że krew na Paulinę została oddana w tym i tym miejscu.
Krew dalej jest potrzebna, nieprzerwanie jej poszukujemy. Paulinie jest potrzebna każda kropla AB Rh-.

Można ją oddawać w każdym punkcie krwiodawstwa mówiąc że oddaje się krew na Paulinę Jop. Niezależnie jaką grupę krwi masz - możesz oddać. Twoja zostaje w banku krwi, a do Pauliny trafia ta dla niej właściwa.

Jeśli jesteś z Katowic i okolic, podaję adres kliniki, gdzie bezpośrednio można oddać krew dla Pauliny:

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
ul. Raciborska 15, Katowice




Także dalej kieruję do Was apel z prośbą o pomoc dla Pauliny - sama dalej rozgłaszam poza internetem.

A Parze młodej, a przede wszystkim  Paulinie życzę sto lat i nawet jeszcze więcej by żyła w pełni szczęścia!!







czwartek, 3 listopada 2011

Szpachla na dwa tygodnie i więcej? + halloween make-up :]

Dokładnie, jak widzicie w temacie - nie można tego moim zdaniem nazwać makijażem. Chociaż jest nawet dobrze wykonany i ładnie wygląda. Jednak to, że jest noszony DWA TYGODNIE (?!?!) to jest wielka przesada. Dlatego tytuł - szpachla.. :)

Z resztą, często jak wyjeżdżam na zdjęcia to mówię domownikom "no, to idę, wrócę po szpachli :)". Mówię wtedy na moją pracę z przymrużeniem oka, i z żartem :]


Obejrzałam dopiero dzisiaj odcinek 1925 Rozmów W Toku, o makijażu właśnie. Nie mogłam tamtego dnia, kiedy był emitowany go obejrzeć, więc weszłam sobie dzisiaj na tvnplayer, i nadrobiłam zaległości.


mowa o tym dokładnie odcinku:


http://tvnplayer.pl/programy-online/rozmowy-w-toku-odcinki,63/odcinek-1925,nie-zmywam-tapety-przez-2-tygodnie,S00E1925,3003.html



Nie wiem, co mnie bardziej przeraziło w wypowiedziach głównych bohaterek. To że makijaż jest utrwalany lakierem do włosów, a potem domowymi sposobami odklejane rzęsy jak się skleją po spaniu, czy fakt, że jedna z nich co kilka chwil budzi się w nocy i poprawia tą szpachlę, by jej mężczyzna czasem nie zobaczył jej bez makijażu. 
Najbardziej chyba rozwaliła mnie na łopatki wypowiedź 14latki, która na makijaż oka podrywa wiele starszych facetów.  To było straszne.. nie zdaje sobie chyba sprawy do końca, jak mężczyźni ją odbierają. Z resztą widać po wypowiedzi jednego z siedzących na widowni facetów - wrażenie także miał mylne pierwsze, jak ją zobaczył.




Jestem mocno zszokowana tym, że jeszcze chodzą  na tym świecie kobiety, które w taki sposób chcą być piękne i kilka dni z rzędu nie zmywają makijażu, lub tuszują rzęsy jeszcze raz po tym, jak dzień wcześniej nawaliły na nie tonę mascary... Przeraża mnie to, i aż strach się przyznać, znam kilka takich u siebie w mieście.
Niegdyś także w pracy mojej taka była. Bez różowego błyszczyka i mocno podkreślonego oka nie mogła wyjść z domu, a na drugi dzień wracała dokładnie w tym samym makijażu, widać było, że mało świeżo on wyglądał....

Mnie się zdarzyło - bez bicia przyznam się - że zasnęłam w nie zmytych oczach po imprezie. Ale zaraz rano biegłam do łazienki by zrobić porządek z buzią, bo czułam dyskomfort. A te kobiety, dziewczyny, wcale tego nie czują co robią swojej twarzy!!

I ten proces przygotowania do wyjścia - 5 godzin.... nosz.. nawet mnie makijaż na wieczór zajmuje góra 1,5h jak jest mocno wymyślny.

Z resztą jeśli chodzi o mnie, to jestem typowym przykładem szewca, co bez butów chodzi.  Lubię malować, i to bardzo. Makijaże robię świetne, a sama wolę być naturalnie pomalowana i mało. By buzia odetchnęła.
Może to też dlatego, że będąc jeszcze w liceum, miałam manię na czarną grubą kreskę i dużo podkładu. Bo taka była "moda". Od tamtej pory doszłam do wniosku, że tylko szkodzę buzi.




Jakie są Wasze opinie na temat takich dziewcząt, które malują się i śpią w tym makijażu? Znacie takie przypadki? A co sądzicie o utrwalaniu makijażu lakierem do włosów? Dla mnie to zgroza dla cery.. :o

Czy lubicie wizerunek drag queen na codzień? bo tak niektóre z tych kobiet mogłyby wyglądać jakby się dobrze postarały o dłuższe przetrzymanie swojej "szpachli"  :)


Jestem wielką przeciwniczką mocno wytuszowanych rzęs i sklejonych w wielkie grudki, nie lubię patrzeć na kobiety, jak różem do policzków zostawiają sobie "kulki" nieroztarte na kości policzkowej, sądząc, że to ładnie wygląda. A najbardziej to boli mnie, jak widzę u mnie w pracy jedną, która jeszcze w szatni poprawia makijaż - najpierw masa maski podkładu, puder tak, że wszystko zapruszy - brwi, rzęsy, usta... potem rysuje kredką CIEŃKIE brwi, nieregularne i bez kształtu. Maluje rzęsy, a potem nakłada na to beznadziejnie perłowy różowy odcień cienia lub, zależnie od dnia i jej kaprysu - niebieski metalik.  Po takim zabiegu, jej wcześniej wytuszowane rzęsy są całe obsypane cieniami. I blade usta, od podkładu. Re-we-la-cja.
Jak przychodzi mi z nią rozmawiać, to odruchowo mrużę oczy - boli mnie jej wygląd i przeraża.



Normalnie szok, szok szok.

Dobrze chociaż, że te w odcinku Rozmów  W Toku nie zrobiły sobie maski odcinającej od koloru szyi i potrafią dobrać podkład i puder hehehe :)

Wielkie brawa należą się też tej kosmetyczce która przekonała dwie bohaterki do demakijażu pełnego i zabiegu na buzi.   :)




Podzielcie się własną opinią na temat dziewcząt wypicowanych na 102 ;) Czekam na Wasze komentarze :):)



 :)


Druga część tematu  :) W zeszły weekend byłam na imprezie Halloween w klubie w moim mieście. Nosiła ona tytuł "Horror Show". Wykreowałam sobie i moim trzem przyjaciółkom makijaż i charakteryzację na Zombie Girls. Każda z nas miała być ubrana wyzywająco, każda z nas w mocno przerysownaym makijażu, i z ranami na ramionach, szyi, dekolcie, głowie.. :)

 Z resztą,oceńcie sami :)


Do makijażu na halloween użyłam przede wszystkim paletki cieni Sleek - Acid, w przypadku mnie, Oli i Kasi. Karolinie zafundowałam fiolety z czernią, MAPy mix paletek T09 i T12 :) Na ustach pomadki golden rose. Szyja Kasi to cień Inglot niebieski... A rany  to pomadka czerwona, czarne cienie na przemian z niebieskim i fioletowym, plus w niektórych miejscach dla zrobienia "zacieków" klej do rzęs ardell, bezbarwny. Który po zaschnięciu tworzył kropelki :)

Kasia:









Karolina:










Ola:








Ja:





A tutaj wszystkie trzy - Ja, Karolina i Ola tuż przed wyjściem. Kasia doszła do nas po skończonej pracy w pubie :) każdy jej się pytał, kto ją pobił hihi






 I kilka zdjęć z samego lokalu :)







Tamten wieczór i imprezę zaliczam do bardzo udanych. I pod względem wyżycia się na buziach koleżanek i pod względem super atmosfery w lokalu :):):)




DODATKOWO:


Biorę udział w rozdaniu u : http://burbery.wordpress.com/2011/10/06/konkurs-d/   :):)



Można wygrać buty, jedną parę o wartości max 200zł. Mnie przypadły do gustu kozaki. Bo botki na tą jesień i zimę już mam :)

oto one: 






Rozdanie trwa do 12 listopada, akurat w moje imieniny hihi ;)






Na tym zakończę dzisiaj mój wpis :) 

Życzę wszystkim miłego wieczora.



 Papa :)